wtorek, 15 września 2015

Wszystko o moich włosach

Cześć moje kochane! Dzisiaj o moich włosach, co z nimi robię dokładnie Wam opiszę i planuje co około pół roku robić aktualizację bo ta pielęgnacja często się zmienia.

Zacznijmy od tego, że moje włosy koło pół roku temu miały długość 69cm i byłam zadowolona z tej długości ale zaczęłam włosy farbować, zniszczyły się i obcięłam dość dużo. Teraz i tak trochę urosły ale ich długość wynosi koło 57cm i to jest dla mnie zdecydowanie za mało, mój cel to włosy do pasa i chciałabym dobić tak do około 80-85cm ale długa droga przede mną :)


Przed myciem na skórę głowy (bo tak zaleca producent tego kosmetyku) nakładam olejek łopianowy i trzymam go pół godzinki a czasem nawet godzinę. Czasami mi się nie chce albo muszę szybko wyjść z domu więc pomijam ten krok.

Myję włosy zawsze dwa razy i teraz akurat używam szamponu z yves rocher do włosów farbowanych żeby były lśniące i kolor nie spłukiwał się tak szybko, chociaż przypuszczam, że to nic nie zmienia.

Po umyciu używam zawsze jakiejś odżywki i od paru miesięcy używam maski z kallosa, jest to aż 1000ml więc od dawna jej używam i nawet jestem zadowolona, włosy są miękkie i wygładzone po niej a jest tania więc pewnie jeszcze kiedyś ją kupię.

Chodzę trochę z ręcznikiem na głowie po czym  używam byle jakiej odżywki bez spłukiwania żeby się włosy lepiej rozczesywały, teraz akurat jest to isana i ona kosztuje coś koło 10 zł.

Włosy rozczesuje tangle teezerem i to jest jedyna szczotka, która moich włosów nie wyrywała więc cudownie! Kosztuje koło 40-50 zł zależy gdzie kupujecie.

Używam następnie toniku przeciwłupieżowego żeby zapobiec i nie mieć problemów skórnych. To nie sprawdza mi się jakoś super ale jeszcze to nie jest recenzja bo za mało zużyłam żeby się wypowiadać.

Psikam włosy termoochroną żeby je chronić

I do tego używam olejku też z ochroną przed ciepłem



Zazwyczaj włosy zostawiam do wyschnięcia naturalnie ale jak się spieszę i muszę wysuszyć to używam tej suszarki i dostałam ją w prezencie od mojego cudownego mężczyzny i dzięki niemu nie niszczę włosów jeszcze bardziej gorącym powietrzem tylko mam możliwość do wysuszenia ich chłodnym.

W suszeniu pomaga mi zwykła szczotka do modelowania włosów z rossmana i średnio jestem z niej zadowolona, mogłam jednak wydać trochę więcej pieniędzy na lepszą.

Po suszeniu a bardziej przed prostowaniem również używam tego olejku


Prostuję włosy niestety od kilku lat, kiedyś codziennie teraz tylko po myciu, nie lubię siebie w takich powywijanych włosach więc nie mam wyboru jeśli chce się czuć dobrze.




 Jeśli chcę wyglądać trochę inaczej niż zwykle i troszkę kręcę swoje włosy to pomaga mi w tym ta pianka, skleja włosy i na drugi dzień nadają się do mycia (loki również robię prostownicą)

Jak kręcę to też muszę to czymś utrwalić i do tego służy mi bardzo mocny lakier z taft, skleja włosy, nie trzyma tych loków aż tak długo i mocno jak bym chciała ale dobrze się sprawdza jak chcę sobie lekko je natapirować u nasady.

Codziennie staram się używać wcierki do włosów żeby szybciej rosły i każdy ją chyba zna. Genialna!

Włosy farbuję od jakiegoś roku na kolor czarny i dosłownie dwa dni temu użyłam właśnie tej farby ale powiem Wam, że za każdym razem jest to inna farba i każda sprawdza się tak samo. Farbuję tylko odrosty żeby nie niszczyć końcówek jeszcze bardziej.


Na sam koniec jest suchy szampon i używam go sporadycznie żeby odświeżyć swoje włosy.


Dajcie znać czego Wy używacie do swoich włosów, chętnie poczytam. Pozdrawiam! :*












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz